Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Jogurcik
Błędne pióro
Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wonderland :3 Płeć: pisarka
|
Wysłany: Śro 18:47, 26 Wrz 2012 Temat postu: Pieśń Wiecznej Miłości [potępienia?] |
|
|
Krwawe dzieło. Dla Raymonda R., mego guru.
Pieśń Wiecznej Miłości [potępienia?]
Kobieta:
Och, Najdroższy
Panie Ciemności
Tobie pragnę ofiarować
Życie i śmierć
Po wieczność
Tańczyć taniec Śmierci
Ręka w rękę
Przelewać morza krwi
Oceany, niech oceany
Zaleją tę ziemię
Niech cmentarne gleby
Niech białe kwiaty na mogiłach
Niech groby niewinnych i czystych
Przesiąkną naszym krwawym pożądaniem
Po wieczność
Trwać w uścisku Twych ramion
Ma zmiażdżona klatka piersiowa
Niech Cię sławi po wsze czasy
W nieskończonym
Krwawym pocałunku
Tych, co byli
Tych, co będą
Trwać wiecznie
Przekażę Ci swe ostatnie tchnienie
Jako dowód mej miłości
Niech przesiąknie krwią
Błękit mojej sukni
Mężczyzna:
O, Najmilsza
Pani Rozpaczy
Do Ciebie należeć będzie
Moje serce
Ociekające krwią mych ofiar ręce
Podadzą Ci je zawinięte
W czerwieniące się prześcieradło
Me serce, jeszcze bijące
Zjedz je, zjedz je, zjedz
Drżącymi wargami
Wyssij zeń soki życia
O, Królowo Cierpienia
Pozwól mi zatonąć po wieczność
W Twym beznamiętnym spojrzeniu topielicy
Spopielmy świat mocą naszego uczucia
Oto wkładam na Twe ramiona płaszcz
Ze skór niewinnych tej ziemi
W hołdzie Tobie
W krwawym poemacie
Tworzącym cyrograf spisany czerwonym atramentem
Na naszej skórze
Pozwól mi udowodnić mą prawdę
Wiecznym pocałunkiem
Oto wzięłaś me serce i moją duszę
Rozerwij je zębami białymi jak młode kości
Wyrwane z ciał upadłych
Niech Twe usta nie uronią ani kropli mej wieczności
Wspólnie:
Gleba przesiąknie krwią
Dawno wyschnięte ciała zaleje czerwień
I rzeki spłyną zawartością ich żył
Ziemio, opłakuj śmierć swych dzieci
Na stosie z martwych ciał
Zbudujemy nowy świat
I będzie on trwał po wieczność
Ostatni krok ku nieśmiertelności
Z Królem i Królową Przeznaczenia
Zawsze, doskonale, nieodwracalnie…
Niech osądzi nas Bóg
Czyż grzechem jest
Bezgraniczna miłość
Dążąca do zjednoczenia życia ze śmiercią –
Dwóch przeciwstawnych natur?
Zsiniałymi wargami boimy się spytać
Rozszerzonymi oczami boimy się dostrzec
Roztrzaskanymi duszami boimy się poczuć
Szalonymi umysłami boimy się pojąć
Co nas czeka
Za wiecznością?
Po wieczności
Jest upadek.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Balladyna
Strażnik pióra
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zakopane / Astromnilie Płeć: pisarka
|
Wysłany: Nie 19:36, 30 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
To jest genialne!
Wypowiedzi Pani i Pana są takie krwawe, takie śliczne. Bardzo mi się to podoba. Działa na wyobraźnię. Teraz wiem, jaki wiesz kolejny trafi na moją tablicę dla zasłużonych.
B.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|