Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Yap_Snow
Moderator
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 235
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zakopane Płeć: pisarka
|
Wysłany: Nie 15:04, 23 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Izabela Bagnicka
-To nic takiego- mówię, uśmiechając się sztucznie- Chyba moja wyobraźnia po prostu zbyt daleko zaszła. Widziałam... coś w tej książce. Nic ważnego, naprawdę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Literożerna
Piśmienny
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 17:33, 23 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Alicja Czarniecka
Krzyk dochodzący z biblioteki zmusza mnie do opuszczenia strategicznej pozycji w połowie korytarza. Wchodząc do środka natykam się na sporą grupę, której uwaga skupiona jest na płaczącej dziewczynie. Przez chwilę stoję osłupiała. Izabela zazwyczaj się tak nie zachowuje. Otwieram usta, żeby zadać nasuwające się pytanie, ale Antonina mnie uprzedza. Wyjaśnienie Izy nie bardzo mnie przekonuje, jednak postanawiam nie drążyć tematu. Tu dzieje się coś dziwnego - myślę, przypominając sobie wydarzenia tego dnia. Wygląda na to, że ta wycieczka nie będzie należeć do szczególnie udanych.
Po chwili zauważam leżący na pulpicie, otwarty foliał. Czytam fragment tekstu i marszczę brwi. To będzie bardzo, bardzo zła wycieczka.
Po namyśle dochodzę do wniosku, że najwyższy czas uzgodnić parę rzeczy.
- Chyba musimy porozmawiać - mówię, nie zwracając się do nikogo w szczególności. - Wydaje mi się, że niektórzy mają coś do opowiedzenia.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Literożerna dnia Nie 17:45, 23 Gru 2012, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
JarkacPL
Błędne pióro
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Szczyrk Płeć: pisarz
|
Wysłany: Nie 17:37, 23 Gru 2012 Temat postu: Jarosław Juźwiak |
|
|
Jarek
- Zarastające drzwi, wiedziałem ten zamek jest zaminowany, było to w jedym horrorze, chwila... co ja gadam? To tylko przypadek, jestem już licealistą a mam takie głupie pomysły. Chociaż, rzadko kiedy rośliny chcą mnie uwięzić. - Myślę. - Lepiej sprawdzę resztę drzwi. - Mówię do siebie i sprawdzam resztę drzwi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jogurcik
Błędne pióro
Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wonderland :3 Płeć: pisarka
|
Wysłany: Nie 19:38, 23 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Patrycja Żem
Podnoszę ręce na poziom twarzy, jak gdybym mogła spojrzeniem uspokoić ich drżenie. Krzyk, który niedawno dobiegł zza innych drzwi, zdecydowanie nie pomógł mi w zebraniu myśli.
Rośliny wijące się jak robaki. Kto hoduje takie okropności? - wzdrygam się.
Powoli, oddychając głęboko i powtarzając w myślach swoją ulubioną sentencję, uspokajam się. Z braku lepszego zajęcia kieruję się w stronę biblioteki. Biblioteki od zawsze były dla mnie ostoja spokoju. To miejsca, w których czas nie istnieje, a zapach kurzu i delikatnej stęchlizny wydaje się przyjemny. Zapalam świeczkę, którą dostrzegłam nieopodal, i wpatruję się w płomień.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Jogurcik dnia Nie 19:41, 23 Gru 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
TheJacob
Admin Techniczny
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: pisarz
|
Wysłany: Nie 19:53, 23 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Jacob Ecthelion
Pan Tomasz zwykle znany był z zagadek i tak dalej.
Więc to do niego powinienem się zwrócić o pomoc.
Ruszyłem i gdy już go zastałem zapytałem:
- Tom... Znaczy Panie Tomaszu, potrzebuję trzech części panelu, by go odpalić. Niestety, szukałem w bibliotece i nic nie zdołałem znaleźć. Ma pan jakieś pomysły?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Balladyna
Strażnik pióra
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zakopane / Astromnilie Płeć: pisarka
|
Wysłany: Nie 19:55, 23 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
B.
Daję do opatrzenia moją rękę Anastazji. Ona lepiej się tym zajmie.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wchodzę do biblioteki.
Czuję się nadzwyczajnie dziwnie. Zachowanie Izabeli bardzo mnie zaniepokoiło. Przecież ona nigdy by tak nie zrobiła. Usłyszawszy głos pani Alicji, podchodzę do niej.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Balladyna dnia Nie 21:43, 23 Gru 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vicary
Piśmienny
Dołączył: 05 Gru 2012
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: pisarz
|
Wysłany: Nie 20:06, 23 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Pan Tomasz
Po sprawdzeniu co Izabelą opowiadam Jacobowi informacje zawarte w książce o panelu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Vicary dnia Nie 21:13, 23 Gru 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nastalia
Błędne pióro
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: pisarka
|
Wysłany: Nie 21:40, 23 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Anastazja
Z początku z niepokojem zerkam na Izabelę, marszcząc brwi. Nie wyglądało to dobrze. Czuję, jak po ciele przechodzą mnie ciary... Z całych sił skupiam się trzymając między dłońmi rękę Aurelie, wbijam w nią wzrok. W myślach odmawiam cichą modlitwę, by wszystko poszło po mej myśli. Czekam na rezultaty.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Nastalia dnia Nie 23:10, 23 Gru 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pandora
Wierszołap
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bunkier Płeć: pisarka
|
Wysłany: Nie 22:17, 23 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Oliwia Woźniak
Osuwam się na podłogę, chowając twarz w dłoniach. Nie mogę zrozumieć, co tu się dzieje. Jesteśmy zamknięci w jakimś cholernym zamku, książki wywołują napady dzikiego przerażenia.. no, bo co innego? Iza grzebała wśród tomów, co innego mogła tam znaleźć?
Biorę do ręki pierwszą z brzegu książkę i przewracam kartki pokryte pajęczym pismem, niemożliwym do odczytania.
No tak, jakby to było, gdyby coś nam się udało.
Rzucam nią o podłogę ze złością, kartki rozsypują się jak liście na jesieni.
Czuję łzy wściekłości napływające do oczu, wstaję i wychodzę na zewnątrz, nie mogąc znieść tłumu. Wchodzę do drzwi naprzeciwko, do szklarni. Po szybkich oględzinach, podchodzę do pustej donicy, zastanawiając się, czym w niej pogrzebać. Mając do dyspozycji scyzoryk i własne ręce, postanawiam ją po prostu rozbić, rzucając nią jak najdalej od siebie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
TheJacob
Admin Techniczny
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: pisarz
|
Wysłany: Pon 0:02, 24 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Jacob Ecthelion
- No, ale bibliotekę przeszukałem. Chyba, że jakieś ukryte przejście bądź ukryte przed ludzkim wzrokiem. - powiedziałem.
Udałem się do Szklarni i zacząłem ją przeszukiwać rozglądając się uważnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gnar
Jr. Admin
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Szczyrk Płeć: pisarz
|
Wysłany: Pon 14:39, 24 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Anastazja, Aurelie
Dzięki pomocnej dłoni koleżanki palec B. jest już najlepiej jak mogła opatrzony. Nauczyciele z pewnością będą chcieli usłyszeć o wydarzeniach w szklarni.
pan Tomasz
Jesteś przekonany, że rozgryzłeś ową zagadkę. Z tego co wiesz od Jacoba, panel otwierający ostatnie drzwi w tym korytarzu jest niekompletny i brakuje mu dokładnie trzech części.
Co Wy tu właściwie robicie? Jakie zagadki, jakie panele? Przecież przyjechaliście tu tylko na cholerną wycieczkę, a nie na obóz przetrwania. Jesteście tu uwięzieni, a pomocy z zewnątrz nie widać. Pamiętasz jednak, że pan kierowca miał podjechać po dwóch godzinach. Szybko sprawdzasz zegarek: 15:21. Macie jeszcze sporo czasu.
Jacob
Wygląda na to, że tylko Tobie i panu Tomaszu zależy na odnalezieniu brakujących elementów. Macie wskazówki, teraz postarajcie się za nimi podążać.
Izabela
Jednym z najszczęśliwszych momentów w Twoim życiu, był koniec tego koszmaru z książką. Wszystko jest już dobrze, ale z pewnością przez dłuższy czas nie weźmiesz żadnej do ręki.
pani Alicja
Jako jedna z nielicznych starasz się zachować spokój i trzymać grupę w całości. W wielu przypadkach to bardzo mądre posunięcie i zdarzenie w zamku nie jest wyjątkiem. Problem w tym, że nikt za bardzo nie chce Cię słuchać. Może gdybyś palnęła pana Tomasza przez łeb, odechciałoby mu się zabawy w łowcę przygód.
Jarek
Nie jesteś już pewien w jakim celu, ale ponownie przechadzasz się po przedsionku. Sprawdzasz po kolei wszystkie drzwi. Te w głównym korytarzu i z panelem wciąż są zamknięte, natomiast drzwi prowadzące do szklarni już nie bardzo. Nie chodzi o to, że są zatrzaśnięte, ale tam, gdzie niedawno było przejście, teraz rozrosły się bujne pnącza, skutecznie torując drogę. Jeśli planujecie kiedykolwiek tam wrócić, przyda Wam się piła mechaniczna lub siekiera. W ostateczności ktoś bardzo, bardzo drobny będzie w stanie się przecisnąć.
Być może zachowanie Twojej koleżanki było nie potrzebne, bo teraz nie mielibyście takich problemów.
Patrycja
Masz zapałki? Nic o nich nie wspominałaś. Jeśli tak, to: zapalasz świeczkę i dzięki Bogu nic się nie dzieje.
Oliwia
Pełna emocji sięgasz po jedną z książek, mimo ubiegłych wydarzeń. Ta, jak wszystkie inne, ma zatarty tytuł. Nie jest jednak pokryta żadnym pajęczym pismem. Wszystkie strony są puste. Mimo wszystko, na razie nic się nie dzieje. Zdenerwowana, bez głębszego namysłu rzucasz z całej siły książką o ziemię. W tym samym momencie sama czujesz potężne uderzenie. Dokładnie tak, jakby ktoś Tobą rzucił o posadzkę.
Trudny rzut na psychikę: 6 (+2) – porażka
Najpierw odczuwasz ogromny ból związany z upadkiem, a następnie tracisz przytomność i bezwładnie opadasz na podłogę biblioteczki.
-1 do kondycji
Twoja postać nie ma żadnych fizycznych obrażeń, jednak będzie odczuwać ból z nimi związany i Twoje następne ruchy będą go wywoływać.
Ktoś z grupy powinien Cię ocucić.
Poza tym, książka, teraz zamknięta, leży obok Ciebie.
Jacob
Z zamiarem odwiedzenia szklarni, wróciłeś na korytarz. Spotkałeś tam Jarka i byłeś w stanie zobaczyć to, co on sam widzi. Wejście do szklarni będzie musiało poczekać, najpierw trzeba wykombinować sposób, jak to zrobić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nastalia
Błędne pióro
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: pisarka
|
Wysłany: Pon 15:22, 24 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Anastazja
Biorąc wielki haust powietrza z niedowierzaniem patrze na wręcz latające ciało Oliwii. Czuję, jak serce zaczyna bić mi szybciej, w głowie słyszę tylko szum. A nie, jeszcze są przekleństwa. Mnóstwo przekleństw.
Nieświadomie wydaję z siebie także krzyk. Dopiero po chwili orientuję się, że krzyknęłam. Wszystko zaczyna się tu robić zbyt dziwne. Ktoś powinien nad tym zapanować! Mam nadzieję, że nie wypadnie na mnie...
Wyrywając się z rozmyślać, w końcu zdaję sobie sprawę, że należy coś zrobić z Oliwią. Podbiegam toteż, jednak w głowie znów nie ma nic, prócz szumów. Nie wiem, co zrobić, zbyt trudno mi zebrać myśli, a boję się, że jeszcze pogorszę sprawę. Mogę co najwyżej zmniejszyć jej ból, lecz dopiero, gdy się obudzi.
- Czy jest tu ktoś, kto się na tym zna?!
Tymczasem kucam obok, trzęsącą się ręką, zakrywam sobie usta i modlę się, by podszedł do niej ktoś jeszcze, pewniejszy tego, co robi. Jednak coś mnie tknęło, gdy spojrzałam na książkę.
To jej sprawka - myślę i, jako że niezbyt mogę pomóc Oliwii, nie robiąc jej krzywdy, ot, taka ze mnie niezdara, szybko podnoszę książkę i zamiarem odstawienia jej na półkę, oddalam się o krok. Jednak książka wypada mi z rąk tuż przed regałem, otwierając się na ostatniej stronie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jogurcik
Błędne pióro
Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wonderland :3 Płeć: pisarka
|
Wysłany: Pon 15:45, 24 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Patrycja Żem
Słysząc rozpaczliwe wołanie Anastazji, podbiegam, aby sprawdzić, co się stało. Dostrzegając leżącą na posadzce Oliwię, przystępuję do udzielania jej pierwszej pomocy. Jeśli uda mi się ją ocucić, pytam, co spowodowało jej stan.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pandora
Wierszołap
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bunkier Płeć: pisarka
|
Wysłany: Pon 17:13, 24 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Oliwia Woźniak
Gwałtownie budzę się z wszechogarniającej ciemności i zasysam duży haust powietrza.
- Dobry Boże - jęczę, kiedy czuję ostry ból pleców. Patrzę nieco zamroczona na Patrycję, która jest obok mnie i myślę, że najwyraźniej to ona zatroszczyła się o to, bym wróciła do żywych.
- Ja.. dzięki - uśmiecham się do niej. starając się ignorować ból, dokuczający mi przy wstawaniu. - To jakieś cholernie dziwne, to przez tą książkę, rzuciłam ją i to było tak, jakby mną ktoś rzucił. Powinna być gdzieś tu... - wskazuję gestem na podłogę, ale egzemplarz zniknął. Rozglądam się z przestrachem. Widzę, że Anastazja pochyla się nad przeklętą książką.
- Zostaw to diabelstwo! - wołam, kuśtykając ku niej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
TheJacob
Admin Techniczny
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: pisarz
|
Wysłany: Pon 17:42, 24 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Jacob Ecthelion
Patrzałem i patrzałem.
Pnącza.
- Co to ma być ?! - oburzyłem się. - Przecież wcześniej tego nie było!
Spojrzałem na Jarka. Wyglądał na równie zdziwionego sytuacją.
- Trzeba przejść. - oznajmiłem z powagą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|